Marcowe rozmyślania nad Dniem Kobiet
Na szczęście dla wszystkich udręczonych tak długą ( a raczej jeszcze
zeszłoroczną zimą)kobiet jest jeden dzień, który daje dyspensę na
zmaganie z codziennymi obowiązkami, chwilę relaksu, czekanie na Niego z
kwiatkiem w ręku i całodzienną adorację.....
Ale cóż zrobić, kiedy Oni powiedzą, z ironicznym uśmiechem, że Dzień
Kobiet to przestarzałe i komunistyczne święto, że nikt tego już nie
celebruje!
Nie poddajcie się, to tylko jedna z ich licznych wymówek, mających na
celu uciszenie ich własnych wyrzutów sumienia i zrobienia kolejnego
dnia lżejszym i wygodniejszym!!
Geneza tego dnia sięga początków dwudziestego wieku, kiedy to wyzwolony
i liczny ruch feministek zaczął triumfować i być postrzegany oficjalnie
jako równoprawny obywatel naszej planety, mający w końcu prawo
publiczne do własnego zdania, życia, kariery i wyboru partnera.
Doskonałym przykładem pięknego manifestu feministycznego i opisu praw
kobiet jest broszura autorstwa Cecylii Niewiadomskiej, wydanej w 1923
roku, pod tytułem "Kobieta w Polsce" ( warto dodać, że w wolnej,
odrodzonej Polsce).
Oto fragment tekstu:
"Niejedno gorące serce marzy o czynach bohaterskich, a codzienna praca je nuży — zniechęca.
Otóż
powiedzmy sobie: w ulu jest jedna matka, tysiące pracownic. Bez matki —
giną pracownice, nie widzą celu życia, ani drogi. A bez pracownic —
musi zginąć matka, i zginie cały rój.
Tak
jest i w społeczeństwie: bohaterka rzadko zabłyśnie jak gwiazda i
świeci długo całym pokoleniom. Lecz żeby błysnąć mogła — potrzebne te
tysiące, może miljony wytrwałych pracownic, z których składa się narów.
— Bądźmy pracownicami wytrwałemi, kiedy przyjdzie chwila i Bóg skinie —
każda wyrosnąć może nagle na bohaterkę. Nie wyrośnie, jeśli nie
przygotowała się pracą wypełnianiem obowiązku, zapomnieniem o sobie.
Każda
z nas w najskromniejszej nawet chacie ma przed sobą wielkie i ważne
zadania: chrześcijanki, obywatelki, matki, pracownicy. Jeśli je
spełnią, jak przystało polskiej kobiecie — cuda czyni. Bo w naszym ręku
przyszłość, my — kobiety ją budujemy. Jakich damy ojczyźnie synów,
braci, mężów — taką będzie Polska w przyszłości. Szczęśliwą, pełną
chwały i potężną — albo ginącą, nędzną.
Pomyśl, koieto polska — jak wiele od ciebie zależy."
Ironiczne, prowokacyjne i futurystyczne zdjęcie z 1901 roku obrazujący
jak silny i prężny był ówczesny ruch feministyczny w USA ( kobiety
prawo do głosowania ostatecznie uzyskały dopiero w 1918 roku, podobnie
jak w Polsce).
Wyzwolona kobieta, zrzuciwszy krępującą garderobę, nowoczesna i pełna
wiary w swoją kobiecość i swoje prawa celebruje nowy dzień - Dzień
Wielkiego Prania w wykonaniu swojego faceta!
Choć minął już ponad wiek od wydruku tego zdjęcia, zmieniły się style
mody, technika zrobiła milowy postęp, kobieta ma do pomocy pralkę w
domu......jednak nasuwa się pytanie, czy i w dzisiejszych czasach
niejedna kobieta nie marzyłaby o takim Dniu Wielkiego Prania w wykonaniu
swojego partnera???
Ruch feministyczny w Polsce był bardzo prężny i równie silny jak w innych potężnych krajach Europy czy Usa, Kanady.
Zniewolone kobiety całego świata potrzebowały wolności myśli i słowa,
własnych praw, kierowania własnym życiem, karierą i miłością.
W Polsce przełomem było Powstanie Styczniowe po którym to osamotnione i
zdesperowane kobiety zaczęły być dostrzegane w końcu na rynku pracy,
jako myśliciele, naukowcy i równouprawnione członkinie całego narodu.
Kolejnym doskonałym, historycznym już przykładem na siłę kobiecego
ruchu feministycznego jest fragment odczytu z 1912 roku (autorstwa
mężczyzny!):
"Kobieta nowoczesna"
...bardzo łatwą rzeczą jest wskazać, czem się różni kobieta współczesna od kobiet dawniejszych czasów.
Różni się od nich ambicyami swemi.
Te są nieogarnięte podobnie jak nieogarniętym jest wielki ideał nowoczesny: postęp!
"Ruch kobiecy ulepszył i uszlachetnił życie kobiety.
Dał on jej niezawodnie możność rozwijania swych uzdolnień, rozszerzył pole do pracy.
Zatrudnił przede-wszystkiem te kobiety, których życie nie powołało do
rozniecenia ogniska rodzinnego i te którym rozpalone już ognisko,
zagasiło".....i dzięki prekursorkom feminizmu, kobiety ówczesne mogą
być dumnymi singielkami i rozwódkami; niestety wdowami były i są w
każdej epoce.

Rycina
opublikowana pod koniec dziewiętnastego wieku w nowojorskim
czasopiśmie; doskonale obrazuje jak silny był już wtedy ruch
feministyczny w USA i jak duże poruszenie wywoływał wśród społeczności (
warto spojrzeć na przedstawione kobiety i ich zachowania).
|